Bitwa o Arnhem

Kategoria artykułu: Historia

Bitwa o Arnhem, nazywana inaczej „Market Garden” była największą operacją przeprowadzoną przez aliantów na terytorium okupowanej Holandii we wrześniu 1944 roku. Bitwa odbyła się przede wszystkim przy udziale brytyjskich wojsk powietrznodesantowych.

Motywy i cele operacji “Market Garden”

Celem operacji miało być rozdzielenie wojsk niemieckich oraz obejście tzw. linii Zygfryda, czyli niemieckich umocnień obronnych. W ten sposób alianci mieli wejść do Zagłębia Ruhry, co z kolei miało przyczynić się do przyspieszenia końca wojny. Najważniejsze więc było przejęcie mostów na Renie i innych rzekach oraz uniemożliwienie Niemcom ich zniszczenia. Całą akcję zaplanował marszałek Bernard Law Montgomery, dowódca 21 Grupy Armii. Jego działania motywowane także były pewnego rodzaju wyścigiem, który prowadził z amerykańskim dowódcą, generałem Georgem Pattonem. Ich celem było jak najszybsze dotarcie do terenów przemysłowych III Rzeszy. I choć Montgomery zdawał sobie sprawę ogromnego ryzyka przeprowadzenia tej operacji, to udało mu się do niej przekonać nawet amerykańskiego generała Dwighta Eisenhowera.

Przebieg bitwy o Arnhem

Już na samym początku przeprowadzanej operacji, pojawiały się liczne problemy. Pierwszym etapem akcji miało być zdobycie i utrzymanie mostów przez amerykańskie, brytyjskie oraz polskie wojska powietrznodesantowe. Montgomery planował bowiem atak dwutorowy: szturm sił naziemnych wraz z jednoczesnym lądowaniem spadochroniarzy. Działania te naprawdę były bardzo ryzykowne. Plan Montgomery’ego spotkał się ze sprzeciwem niektórych dowódców alianckich, w tym polskiego generała Stanisława Sosabowskiego, stojącego na czele 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej, która również wzięła udział w operacji. Pomimo tych licznych kontrowersji, postanowiono zaryzykować.

Pierwsze dni operacji pokazały, że sceptycyzm jej przeciwników nie był bezpodstawny. Siły regularne z Francji, które miały ruszyć z atakiem, opóźniały się z powodu ciągłego oporu Niemiec. Zaś siły powietrznodesantowe nie były w stanie już dłużej utrzymywać zdobytych terenów, ponieważ Niemcy ruszyły w te miejsca z jednostkami pancernymi. Zaledwie 10 dni trwania operacji wystarczyło, aby spadochroniarze znaleźli się w rozpaczliwej sytuacji. Byli odcięci od zaopatrzenia i ciężkiej broni. Koniec końców, większość spadochroniarzy znalazła się w niewoli, a operacja zakończyła się klęską Holendrów i wspierających ich sił. Nie obyło się oczywiście bez ofiar śmiertelnych. Zginęło aż 7578 spadochroniarzy oraz 1300 żołnierzy.

Mobile Sliding Menu