Baza skradzionych rowerów w Holandii

Kategoria artykułu: Życie w Holandii

Szczególnie popularnym środkiem transportu w Holandii są rowery. Szacuje się, że jest ich w Holandii więcej niż samych mieszkańców, bo aż 18 000 000. Wiele osób kupuje nowe rowery, jednak nie brakuje zainteresowanych kupnem rowerów używanych. Na co więc trzeba uważać i o czym musimy wiedzieć przed kupnem roweru?

Poważnym problemem w Holandii jest kradzież rowerów. Często nieświadomi Holendrzy oraz obcokrajowcy kupują rowery z drugiej ręki, nie wiedząc, że mogą stać się w ten sposób paserami. Co zrobić, aby ustrzec się przed tymi poważnymi nieprzyjemnościami? Trzeba sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać! Mianowicie chodzi przede wszystkim o odczytanie numeru ramy i sprawdzenie czy numer ten nie jest sfalsyfikowany (czyli podrobiony). W starych rowerach numer ten zazwyczaj jest nabity na spodzie tulei suportowej. Natomiast w nowych rowerach jest to naklejka na ramie, pod lakierem. Niestety łatwo ją sfałszować. Trzeba zatem dokładnie sprawdzić czy naklejka znajduje się pod warstwą oryginalnego lakieru. Łatwo bowiem dostać taką nalepkę, kupując ją przez Internet. Dlatego warto być czujnym i sprawdzać jej autentyczność.

Gdy już uda nam się ustalić czy posiadamy oryginalny numer danego roweru, wchodzimy na stronę https://fdr.rdw.nl – wydziału, który jest odpowiednikiem Wydziału Komunikacji w Polsce. Następnie wybieramy markę roweru i w odpowiednie miejsce wpisujemy numer. Na stronie RDW znajduje się cała baza rowerów, które zostały zgłoszone przez okradzionych właścicieli. Jeśli jednak rejestr nie wskazał szukanego przez nas roweru, warto za jakiś czas powtórzyć tę czynność, ponieważ może się tak zdarzyć, że właściciel nieco później zgłosi kradzież.

Kary za kradziony rower

Niestety mało kto zdaje sobie sprawę z kar, jakie w Holandii można otrzymać za kupno skradzionego roweru. Są to wysokie kary finansowe, a czasem nawet pobyt w więzieniu. Mówiąc nieco ściślej – za pierwsze nabycie skradzionego roweru grozi kara 300 euro, za drugi raz – 450 euro, a każda kolejna taka sytuacja może skończyć się karą trzech tygodni pozbawienia wolności. Potrzeba zatem ogromnej ostrożności. W końcu bez paserów nie byłoby złodziei, a w razie ewentualnych nieprzyjemności ciężko udowodnić naszą niewinność. Lepiej więc dmuchać na zimne i skorzystać z internetowej bazy RDW.

 

Mobile Sliding Menu