dzielnica czerwonych latarnii

Jedną z największych atrakcji Amsterdamu jest dzielnica czerwonych latarni. Dzielnica ta nosi nazwę De Wallen, ale potocznie ten obszar jest nazywany Red Light District, czyli po prostu Dzielnicą Czerwonych Latarni.

Amsterdamska Dzielnica Czerwonych Latarni jest o wiele ładniejsza niż ta którą możemy zobaczyć w Paryżu czy w Berlinie i na pewno jest żelaznym punktem każdej wycieczki. Dzielnica ta leży nieopodal najstarszego w Amsterdamie kościoła Oude Kerk. To właśnie przy tym kościele stoi malutki pomnik prostytutki i od tego punktu powinniśmy zacząć jej zwiedzanie. Koniecznie po zmroku bo za dnia nie za bardzo jest tutaj co oglądać, a dzielnica traci cały swój urok.

Przy kościele możemy usiąść na jednej z ławek i zapalić jointa z pobliskiego coffee shopu lub po prostu podążać za witrynami w których stoją prostytutki i tak dotrzeć do serca dzielnicy.

Z samego obszaru czerwonych latarni dość łatwo jest wyjść, więc gdy mamy przed sobą pomnik prostytutki udajemy się w lewo w stronę ulicy Oudezijds Voorburgwal, przechodzimy przez jeden z wielu amsterdamskich kanałów i udajemy się w kierunku ulicy Oudezijds Achterburgwal która stanowi centrum atrakcji.

W samym centrum dzielnicy oprócz oczywiście witryn z prężącymi się w nich dziewczynami znajdziemy kilka naprawdę interesujących smaczków. Największym z nich jest seks teatr. Bilet na spektakl kosztuje 50 euro od osoby, a na scenie oglądamy jak sama nazwa przybytku wskazuje... stosunki seksualne. Jeżeli szkoda nam pieniędzy na tego typu rozrywki, a chcielibyśmy zobaczyć trochę nagiego ciała żeby potem mieć co opowiadać znajomym przy piwie możemy udać się do seks kina gdzie za 2 euro możemy w specjalnej kabinie oglądać na żywo przez minutę stosunek seksualny – taka uwaga, nie oglądamy filmu tylko żywych ludzi za szybą.

Szukasz taniego noclegu w Amsterdamie? Skorzystaj z poniższej wyszukiwarki
Tripadvisor PL 300x100

Jeżeli jednak brzydzą nas tego typu rozrywki możemy udać się do jednego z kilku tu umieszczonych muzeów seksu. Bilet do takich muzeów jest dość tani (nie więcej niż 6 euro), jednak przyznam się szczerze że nie ma dużego szału. Eksponaty to głównie rzeźby, obrazy i figury i w sumie wchodząc do środka nie wiedziałem czego się spodziewać, ale po wyjściu nie czułem żadnego „wow”. Fajnie zobaczyć, ale jak sobie odpuścisz to się nic nie stanie.

W dzielnicy czerwonych latarni znajdziesz też dużo sklepów z akcesoriami erotycznymi, do których warto wejść choćby po to żeby zobaczyć jaką fantazją są obdarzeni twórcy niektórych gadżetów.

Największy ruch turystyczny przypada tutaj od godziny 22 do 1 w nocy, co daje nam dobrą okazję do tego by za dnia zobaczyć inne atrakcje w Amsterdamie a wieczorem przejść się wąskimi uliczkami dzielnicy czerwonej latarni, popatrzeć na blaski neonów odbijające się w wodzie i starania pań w witrynach, które bardzo chcą byś poświęcił im chwilę lub dwie. Pomimo towarzystwa licznych barów, Coffee Shopów, sklepów z gadżetami erotycznymi, Smart Shopów, prostytutek oraz murzynów którzy szepcą że mają na sprzedaż coś mocniejszego dzielnica ta jest bardzo spokojna. Działa tutaj całodobowo komisariat, a policjanci w mundurach i w cywilu patrolują teren i pilnują porządku, więc jeżeli będziesz zachowywał się normalnie nie powinna Cię tu spotkać żadna niemiła sytuacja. Bardzo ważny jest też fakt, że w Dzielnicy Czerwonych Latarni obowiązuje zakaz robienia fotografii. Jeżeli robisz zdjęcie budynku czy krajobrazu to nie ma problemu to jeżeli jakaś „pani z okienka” zobaczy że robisz jej zdjęcie to na 100% wyleci do Ciebie z pretensjami.

Co do samych dziewczyn stojących w witrynach to większość z nich jest całkiem ładna, chociaż trafiają się też grube brzydule albo transwestyci.

Zobacz także:

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Zobacz inne artykuły