Holandia często udowadnia że to co nie sprawdziłoby się w innych krajach tutaj sprawuje się doskonale. Najlepiej to obrazuje swobodny dostęp do marihuany w coffeshopach, substancji odurzających (grzybków,dopalaczy) w smart shopach czy chociażby umieszczenie Dzielnicy Czerwonych Latarni w najstarszej dzielnicy stolicy, tuż obok pierwszego kościoła. Można więc rzecz, że Holandia jest mistrzem niebanalnych rozwiązań i pomysłów, które się sprawdzają.

Dlatego też nie dziwi decyzja holenderskiego UWV (urzędu zajmującego się przydzielaniem zasiłku dla bezrobotnych) który doszedł do wniosku że nie zamierza ścigać osób które popełniły błąd podczas wypełniania wniosku i zataiły swoje dochody.

Jak tłumaczy sam urząd ma on dość ścigania osób które popełniły błąd i co dla nas Polaków najdziwniejsze ma on dość nakładania masowych kar. Sam UWV nie widzi niczego niezwykłego w swojej decyzji i uważa że odsetek osób wyłudzających zasiłek dla bezrobotnych jest tak niewielki że nie ma sensu zawracać sobie tym głowy.

Co najciekawsze decyzja ta została podjęta nie tylko bez konsultacji, ale także bez wiedzy Rządu – UWV wystarczyło jedynie porozumienie z Ministrem spraw społecznych i zatrudnienia Lodewijkiem Asscherem.

Jak więc widzimy podczas gdy Cameron w Wielkiej Brytanii dąży do tego by jak najbardziej ciąć zasiłki socjalne i weryfikować słuszność ich przyznawania, tak holenderskie urzędy w ogóle się tym nie przejmują i bardziej od biurokracji przejmują się losem człowieka. Zresztą sam UWV twierdzi że ewentualnie wyłudzane kwoty nie będą przecież duże, więc po co tracić na to czas i pieniądze podatników.

Czy nowa polityka w sprawie przyznawania zasiłków dla bezrobotnych się sprawdzi? Jak zwykle czas i praktyka pokaże...

 

 

Zobacz inne artykuły