Widzieliśmy już wiele, tworzymy portale internetowe już od kilku lat. Działaliśmy w różnych dziedzinach i na różnych rynkach, ale ostatnio spotkało nas coś co zaparło nam dech w piersiach.

Przeglądając popularnego bloga o życiu w Holandii, który sam siebie nazywa dumnie serwisem informacyjnym natrafiliśmy na nieprawdziwy artykuł.

Oczywiście zdarzają się pomyłki, co jest zupełnie normalne, ale tutaj wyglądało to zupełnie inaczej. Autor bloga stworzył artykuł, który był w 100% nieprawdziwy. Powoływał się na nie istniejące portale, wymyślał postacie, jednym słowem wprowadzał polskiego czytelnia który nie zna zbyt dobrze w Holandii w błąd.

Przyznajmy z ręką na sercu, że pierwszy raz spotkaliśmy się z sytuacją że dany serwis podaje błędną informację, wie że podaje błędną informację i czerpie radość czytając komentarze Polaków którzy w komentarzach wyrażają swoje oburzenie na opisywaną w zmyślonym artykule historię. To mogłoby też tłumaczyć, dlaczego w innych artykułach tego pana jest tak wiele błędów i nieprawdziwych informacji. Do tej pory tłumaczyliśmy to sobie przedawnieniem artykułu, roztargnieniem autora lub po prostu zwykłym ludzkim błędem, jednak teraz musimy chyba zmienić swoją opinie.

Po co robić takie rzeczy? Rozumiemy w Prima Aprilis, ale teraz? Jedyną sensowną odpowiedzią jest wyobrażenie, siwego wąsatego Janusza z okrągłymi okularami na nosie, który rubasznie się śmieję widząc jak celowo wprowadza ludzi, swoich rodaków w błąd.

Takie sytuację tylko dodają nam zapału do pracy i pokazują jak bardzo potrzebny jest powiew świeżego powietrza.

A wiecie co nas motywuje jeszcze bardziej??

To że po napisaniu powyższego tekstu pokazaliśmy go autorowi wspomnianej notki i wiecie co? Napisał sprostowanie! Teraz czujemy że jesteśmy naprawdę potrzebni w tej dziedzinie i dziękujemy Wam Drodzy Czytelnicy za zaufanie którym nas obdrzacie pisząc do nas o radę lub o opinie danej agencji pracy. Tylko trzymając się razem i współpracując możemy osiągnąć wyznaczony cel ;)

 

Pozdrawiamy

Redakcja Nasza-Holandia.pl